Dobry fotograf ślubny – jak wybrać?

Fotograf ślubny

pełni na Waszym weselu rolę specjalną – rejestruje kolejne chwile po to, byście mogli się nimi cieszyć za miesiąc, rok, kilka lat i na “złote gody”. Zdjęcia ślubne mogą dać dużo radości zarówno Wam, jak i Waszym bliskim, którzy troszczą się o Wasze szczęście. Są dla nich swego rodzaju podsumowaniem beztroskich lat i punktem przejścia w prawdziwie dorosłe życie. Babcia i dziadek widząc Wasze fotografie ślubne, wspominają swoją młodość i porównują dawne zwyczaje i stroje ze współczesnymi.

Fotograf ślubny to ktoś, kto spędzi z nami od dwóch godzin do nawet kilku dni (w przypadku, gdy w grę wchodzi fotografowanie wszystkich etapów od sesji narzeczeńskiej, a plener odbywa się za granicą). Może być kimś, o kim szybko zapomnimy (lub będziemy chcieli zapomnieć), ale też może stać się prawdziwym kompanem, doświadczonym pomocnikiem i wreszcie czarodziejem, który sprawi, że co jakiś czas będziemy się uśmiechać na widok zdjęć ze ślubnego albumu.

Jak wybrać fotografa na ślub? Co wziąć pod uwagę? W końcu to poważna decyzja. Czy jest jakiś prosty algorytm ułatwiający Wasz wybór?

Tak! Nie dajcie sobie zamydlić oczu! To wcale nie jest skomplikowany proces. A więc, zaczynamy.

Dobry fotograf ślubny = dobre zdjęcia + ktoś, kto umie się zachować + osoba, w której towarzystwie dobrze się czujemy + solidny i uczciwy profesjonalista

Tylko tyle i aż tyle. Odniesiemy się teraz do składowych wzoru:

I. Dobre zdjęcia.

Czym są dobre zdjęcia?
Czas na truizm nr 1. Dobre zdjęcia dla każdego oznaczają coś innego. Uogólniając i upraszczając:
– mężczyzna szuka w zdjęciu kompozycji i ostrości, myśliwska przeszłość samców ma też wpływ na pociąg do krajobrazów i fotografii obiektów w ruchu (czyli tzw. fotografii sportowej)
– kobieta widzi emocje i relacje, lepiej dostrzega kolory (specjalność zakładu: tetrachromatyzm!)
Oczywiście nie oznacza to, że fotografujące panie gorzej komponują.

Podsumowując: dobre zdjęcia, to takie które się Wam podobają. Rozwiniemy ten temat szerzej w poście na temat wyboru zdjęć do albumu ślubnego.

II. Ktoś, kto umie się zachować (w każdej sytuacji).

Nasz idealny fotograf powinien podobać się: nam, rodzinie, znajomym, księdzu, obsłudze weselnej. Podobać się lub przynajmniej (absolutne minimum) – wyzwalać neutralne uczucia.

Czego nie chcemy (szczególnie, jeśli bierzemy tradycyjny ślub, w kościele itd.):
– nie chcemy, żeby fotograf wyróżniał się z otoczenia, czy to nieodpowiednim ubiorem, czy zachowaniem
– na pewno nie chcielibyśmy, by nasz profesjonalista podpadł księdzu, niepotrzebne nam słowne przepychanki i dodatkowe emocje (czyli fotograf powinien mieć załatwione podstawowe sprawy: legitymację upoważniającą do fotografowania podczas uroczystości mających miejsce w kościele – taka legitymacja zaświadcza, że fotograf zapoznał się z zasadami zachowania się podczas mszy, ceremonii itd.  Fotograf na pewno też powinien wykazać się daleko idącą wyrozumiałością i empatią, w każdym momencie powinien pamiętać, że w kościele ksiądz jest gospodarzem i należy się przystosować od panujących tam norm)
– ktoś, kto zrobi nas nas dobre wrażenie i po kim będzie wyraźnie widać, że empatia i savoir-vivre nie są mu obce, będzie też wiedział jak gładko przejść przez zdjęcia grupowe, jak usprawnić pracę, dzięki współpracy z djem itd. Będzie rozumiał, że czasem lepiej jest odpuścić jakieś zdjęcie, niż komuś zrobić przykrość (zdarzają się trudne sytuacje)

III. Osoba, w której towarzystwie dobrze się czujemy.

zdjęcie do poradnika jak wybrać fotografa ślubnego

Jak wyżej, czyli dobre wychowanie i empatia. Do tego warto dodać “to coś”, co sprawia, że dana osoba, działa na nas kojąco, bądź pobudzająco (w zależności od tego co wolimy).
W zasadzie mogłoby się wydawać, że fotograf, to osoba, która przyjdzie z aparatem, zrobi nam zdjęcia i pójdzie do domu. Nic bardziej mylnego.

Teraz poważniej: mamy na myśli to, że “Wasz pan/pani od zdjęć” nie jest automatem do kawy. Czy się zgrywamy? Niezupełnie. Chodzi Wam o to, żeby zdjęcia były jak najlepsze. Dlatego zarówno Wam, jak i fotografowi powinno zależeć na tym, żeby trochę się wcześniej poznać. Jedno spotkanie biznesowe związane z researchem lub podpisaniem umowy – nie wystarczy. Absolutne minimum to sesja narzeczeńska lub osobne spotkanie przed ślubem.

Jeśli fotograf mieszka daleko, zalecana jest dłuższa rozmowa przez Skype. Żaden inny usługodawca na Waszym weselu nie będzie tak blisko Was (wyłączając może wizażystkę i w jakiejś mierze – kamerzystę). Ale to właśnie fotograf będzie zarówno stroną bierną – rejestrującą reportaż, jak i kimś z kim pojedziecie na kilkugodzinną sesję zdjęciową. To on będzie miał okazję poznać Was najbliżej, “zajrzeć za kotarę”, by podejrzeć łączące Was uczucia i złapać momenty, które zdarzają się raz na całe życie. Czasem poprawi Wasz welon, innym razem pomoże zawiązać krawat. Da tabletkę od bólu głowy, a czasem chusteczkę.

IV. Uczciwy profesjonalista.

Ktoś, komu można zaufać. Podpisze z Wami umowę, która zabezpieczy interesy obydwu stron. Wytłumaczy Wam każdy punkt tej umowy, doradzi, pomoże “ogarnąć” harmonogram imprezy, podpowie rozwiązania, które umożliwią jak najgładsze przejście przez ten trudny i zarazem piękny dzień.
Potem wykona usługę zgodnie z umową, zrobi jak najlepsze zdjęcia, odda album ślubny w terminie i pozostawi po sobie wspaniałe wspomnienia.

A teraz konkretnie: jak byśmy zabrali się za to sami?

Na początku odpowiedzmy sobie na pytanie: jak wyglądają ceny rynkowe? Oczywiście są to wartości szacunkowe, a granice pomiędzy zakresami cen są umowne. Cena dotyczy standardowego pakietu od przygotowań po oczepiny, z plenerem ślubnym w inny dzień (niż dzień ślubu), album – w pakiecie, ślub w Polsce.

5000 pln i więcej – elita (w tłumaczeniu na język fanów futbolu – Liga Mistrzów)
Ci najlepsi. Oczywiście, mogą podobać się Wam bardziej zdjęcia kogoś, kto bierze np. 2000 pln. Ale z reguły cena = jakość. Do tego dochodzą umiejętności interpersonalne i szeroko rozumiane “experience” – czyli cały proces obsługi Was przez fotografa, począwszy od pierwszego wrażenia, po miłe gesty np. kartkę z podziękowaniami za możliwość fotografowania Waszego ślubu.

Wszelaka pomoc, doradztwo, najlepsze produkty (indywidualnie projektowane albumy z najlepszych materiałów, piękne odbitki), najnowsze pomysły, gadżety, także – możliwość skorzystania z pracy najwyższej klasy usługodawców powiązanych w jakiś sposób z naszym świetnym fotografem.

Jeśli chodzi o fotografię, w zdjęciach fotografów z tej grupy najczęściej będziemy widzieć “to coś”, wielu z nich należy do najlepszych organizacji zrzeszających wybitnych profesjonalistów, wiele ich zleceń dotyczy ślubów za granicą, są doceniani zarówno przez zamożniejsze polskie pary jak i przez klientów z zagranicy.

3500-4900 pln – zaplecze elity
Najczęściej w tym przedziale mieszczą się doświadczeni i świadczący usługi na wysokim poziomie fotografowie ślubni. Doszli do tych cen żmudną pracą, stopniowo wypełniającym się z roku na rok kalendarzem.  Wielu z nich zna świetnie smak nagród w różnorakich konkursach fotograficznych, najczęściej są co najmniej kilka lat na rynku.

2000-3400 pln – tzw. zdrowy standard

Poziom przyzwoity, średni. Zdarzają się niespodzianki zarówno in plus jak in minus. W tej grupie znajdują się zarówno ci poważnie aspirujący do grup wyższych cenowo, jak i zadowoleni z siebie fotografowie, od lat prezentujący podobny poziom usług. Jeszcze niedawno, to w tej grupie cenowej mieściła się większość fotografów ślubnych.

Jest to poziom cen pozwalający często na zbilansowanie i utrzymanie działalności gospodarczej (pod warunkiem co najmniej przeciętnej liczby zleceń; oczywiście, zakładamy, że fotograf ślubny fotografuje też w ciągu roku inne zlecenia). W tej grupie dość często da się znaleźć niezłego fotografa ślubnego.

1200-1900 pln – poniżej przeciętnej
Poziom rzadko zadowalający kogoś, kto ma jakieś konkretne oczekiwania od fotografii ślubnej. Jak zawsze, są wyjątki. W tej grupie może znajdować się fotograf dla Was, budżet w końcu nie jest z gumy, jeśli właśnie taką kwotę przeznaczacie na fotografa, bądźcie świadomi, że prawdopodobnie usługa będzie poniżej przeciętnej (szczególnie jeśli ktoś Wam zaproponuje “w pakiecie” album ślubny).

W tej grupie mieszczą się zarówno fotografujący w niewielkich miastach, bez woli konkurowania z fotografami z większych miast, jak i liczni amatorzy. Ktoś może np. nie lubić wędrownego trybu życia, woleć pobyć z rodziną, kosztem o wiele niższych dochodów (rzadko ale zdarza się).

Częściej w tej grupie znajdują się ludzie bez odpowiednich umiejętności i przebojowości by osiągnąć coś więcej i dotrzeć do Was – klientów, którym zależy na jakości.  Co do amatorów
i dorabiających za pomocą fotografii: owszem, lustrzanki cyfrowe tanieją i grupa dorabiających do etatu stale rośnie, dlatego obecnie jest to najprawdopodobniej najliczniejsza grupa (razem z grupą następną). W tej grupie zdarzają się ludzie ambitni, którzy są w niej przejściowo. Jak zwykle, po zdjęciach i obsłudze, rozszyfrujecie kim naprawdę jest Wasz fotograf.

Poniżej 1200 pln – ogromne ryzyko
Czasem jednak trzeba je ponieść. Jeśli Wasz budżet wymaga takich poświęceń, macie w zasadzie 3 dobre wyjścia:
– poświęcić o wiele więcej czasu na wybranie kogoś sensownego. Jeżeli jest to ktoś doświadczony w fotografowaniu ślubów, to prawie na pewno jego poziom jest zdecydowanie słaby. Czasem trafi się ktoś, kto mocno niedoszacowuje swoją wartość. Taki ktoś, to zazwyczaj perła – bardzo tani i nieźle fotografujący, prawdziwa rzadkość. Podobnie jak w grupie 1200-1900, zdarzają się tu też intrygujący amatorzy (bo każdy fotograf musi jakoś zrobić te 2-3 śluby do portfolio) i można czasem kogoś upolować, szanse małe, ryzyko też spore, zapytajcie na rozmowie, czy ten ktoś ma zapasowy sprzęt.
– jeśli zdjęcia robimy dla świętego spokoju rodziców, nie zależy nam na nich specjalnie, to spokojnie można fotografa wybrać szybko, bez wielkiego przebierania i bez bólu, bo strata będzie umiarkowanie nieduża.
– poproście kogoś z rodziny, znajomego itd. Prawie na pewno nie będzie robił dobrych zdjęć, ale chociaż będzie mu zależało, bo będzie się chciał pochwalić przed rodziną.


Wybieramy fotografa ślubnego.

1. Założenie: lubimy fotografię i znamy się na niej

a) zakładamy jakiś budżet np. 3000 pln
b) mając wyższą kwotę, np. ok. 5000 zł na fotografa spokojnie możemy rozglądać się wśród najlepszych w kraju lub tych z bezpośredniego zaplecza czołówki. Wtedy ograniczamy się do strony Polskiego Stowarzyszenia Fotografów Ślubnych.

Do tej listy spokojnie można dopisać kolejne 10 osób. Niektóre nazwiska znajdują się na znanych i cenionych stowarzyszeniach np. WPJA. Oczywiście, prestiż takich miejsc stopniowo maleje, wraz z ilością przyjmowanych fotografów. Ale znajdziecie tam polskie nazwiska i z pewnością należą oni do doborowego grona.

W ogóle, kryterium “nagrody w konkursach” jest generalnie pomocne w wyborze fotografa, szczególnie z tej najlepszej grupy. Najlepsze zdjęcia pozwalają oszacować jaka jest górna granica możliwości fotografa. Te najlepsze zdjęcia mówią nam dużo o poziomie fotografa, bo jednak najczęściej jest tak, że najlepsze zdjęcia powstają na bazie wielu dobrych.
Jeśli będziecie szukali fotografa, dajcie nam znać, z pewnością pomożemy.

Z niższymi kwotami, szukamy standardowo. Szukamy w guglarce wszelkich list najlepszych fotografów w Polsce. Takie listy obejmują czasem 100 firm, z pewnością znajdziemy kogoś pasującego do naszego budżetu.
c) jeśli mieszkamy w dużym mieście lub w pobliżu – możemy spokojnie wpisać w Google np. “fotograf ślubny kraków” – pierwsze kilka stron to z pewnością fotografowie, którym zależy na tym, żeby się pokazać, wielu z nich to doświadczeni profesjonaliści. Im dłużej ktoś ma firmę (i stronę), tym łatwiej mu ją wypozycjonować na wysoką pozycję w wyszukiwarce Google.
d) korzystamy także z rekomendacji znajomych fotografów i znajomych osób, które brały ślub
e) czas na selekcję: z powyższych grup wybieramy łącznie 10-20 najlepszych wg nas fotografów, kierując się:
– zdjęciami z  portfolio (czyli tymi teoretycznie najlepszymi – pokażą nam one jaki jest pułap możliwości fotografa)
– oglądamy 1-2 (lepiej więcej, czyli dwa) pełne materiały (50-150 zdjęć) ze ślubu, zamieszczone najczęściej na blogu fotografa. Może się zdarzyć, że bardzo dobry fotograf prezentuje na stronie tylko portfolio lub galerię zdjęć, czasem też zamieszcza nie więcej niż np. 20 zdjęć z danego ślubu. Jeśli zdjęcia z portfolio są wybitnie udane, to uważam, że należy takiemu fotografowi dać szansę i nie odrzucać go przedwcześnie.
f) do wybranej grupy fotografów piszemy maile lub dzwonimy, żeby sprawdzić czy mają wolny termin, zadać kilka pytań i porozmawiać wstępnie o naszym ślubie – chodzi o to, żeby zbadać 3 pozostałe składowe dobrego fotografa na ślub (czy umie się zachować, czy jest szansa na to, że go polubimy, itd.)
g) wybieramy mniejszą grupkę 3-5 fotografów i spotykamy się z nimi osobiście lub w najgorszym razie (jeśli np. dzieli nas duża odległość – rozmawiamy przez Skype, oprócz wstępnych wrażeń dojdą kolejne: wizualne)
h) z najlepszym dla nas fotografem (licząc wszystkie 4 składowe wzoru na “dobrego fotografa ślubnego”) podpisujemy umowę

2. Założenie: fotografia jest nam często obojętna, lubimy czasem popatrzeć na zdjęcia, zupełnie nie wiemy jak się zabrać do szukania, jest przecież tylu fotografów ślubnych …

Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy powtórzyli powyższą procedurę. Ale jeśli nie znamy się na fotografii, zajmie nam to więcej czasu i z pewnością popełnimy więcej błędów. Najlepszym wyjściem jest poproszenie o pomoc znajomą osobę, o której wiemy, że fotografuje lub pasjonuje się fotografią.

a) prosimy znajomego o wybór 10-20 najciekawszych jego zdaniem fotografów ślubnych
b) ważne będą też rekomendacje znajomych, którzy brali ostatnio ślub (powiedzmy, w ciągu ostatnich 5 lat). Ich polecenia są o tyle istotne, że poznali oni żywych ludzi i szczególnie ich ocena osobowości i profesjonalizmu danego fotografa będzie miała dla nas znaczenie.
c) powtarzamy punkty e-h z punktu 1. (selekcja, mailing, wybór najlepszych 3-5 i podpisanie umowy z debeściakiem)

Na co nie zwracać uwagi? Co nie jest ważne?

Jest kilka czynników podawanych w różnorakich poradnikach, które wg nas należałoby z różnych względów pominąć.
1. Sprzęt.
Tylko wtedy, jeśli sami fotografujecie śluby lub reportaże w trudnych warunkach oświetleniowych, jesteście w stanie właściwie ocenić sprzęt posiadany przez fotografa. Nie traćcie czasu. Jeśli podoba Wam się jakość zdjęć z portfolio, wybranych pełnych ślubów, to znaczy, że zdjęcia są na odpowiednim poziomie.

Często też poziom techniczny (mamy tu na myśli to, co jest zależne głównie od jakości sprzętu) może być kwestią gustu i dogadania się z fotografem, szczególnie jeśli np. połowa zdjęć jest czarno-biała, albo fotografie są stylizowane na analogowe zdjęcia z poprzedniego wieku i ziarno jest użyte przez fotografa świadomie.

Jeśli nie jesteście na bieżąco z nowinkami sprzętowymi, nie będziecie w stanie ocenić, czy aparat o mniejszej matrycy DX produkuje gorzej wyglądające zdjęcia od pełnoklatkowego sprzętu (aparat o mniejszej matrycy może być np. nowszy technologicznie i mieć równe bądź lepsze osiągi niż starszy sprzęt profesjonalny). Wybieracie fotografa na podstawie zdjęć, sprzęt Was nie interesuje. Zdjęcia mówią o tym co najważniejsze, czy fotograf ma odpowiednią wrażliwość i czy potrafi wycisnąć ze swojego sprzętu całą moc.
2. Ilość zdjęć.
Naszym zdaniem – czynnik drugorzędny. Owszem, musicie jakoś porównać ze sobą oferty i przy przy dwóch podobnych propozycjach ilość zdjęć może przeważyć szalę. Ale zawsze i wszędzie najważniejszym kryterium wyboru powinna być jakość. Nawet (szczególnie wtedy!) kiedy się na zdjęciach nie znacie. Jakość szeroko rozumiana – od umiejętności czysto reportażowych (złapanie dobrego momentu, przewidywanie), po widzenie światła, kompozycji i last but not least – widzenie emocji. To ostatnie jest szalenie ważne, bo wbrew pozorom, za fotografię biorą się też osobnicy mało empatyczni, którzy tych emocji po prostu nie widzą. A zdjęcia ślubne, to zdjęcia ludzi, z wszelkimi tego konsekwencjami.

Podsumowując: zawsze i wszędzie lepiej mieć 100 zdjęć bardzo dobrych niż 200 dobrych. Jeśli będziecie oglądać zdjęcia po ślubie, jesteście w stanie udźwignąć słodki ciężar obejrzenia 800 fotografii. Zawsze możecie też zrobić selekcję, w celu późniejszej prezentacji rodzinie i gościom strawnej liczby zdjęć, czyli 100-250. Ta selekcja przyda się też na przyszłość, uwierzcie nam – sama myśl o tym, że zdjęć do obejrzenia jest np. 1000 – mocno zniechęca.

Tak więc stawiamy na jakość. Jeśli fotograf należy do tych z wysokiej bądź najwyższej półki (budżet 4-7 tysięcy za usługę), to możecie być spokojni, że jakość przeniesie się także na ilość i 500-800 zdjęć będzie dobrych lub doskonałych. W Polsce (w przeciwieństwie do USA), fotografowie stojący na wyższym poziomie oddają zazwyczaj mniej zdjęć, przedział 100-300 zdjęć jest prawdopodobnie tym najczęściej wybieranym. Wszystko zależy jednak od konkretnej oferty. Panuje też na ten temat sporo mitów, powielanych przez samych fotografów.  Nie ma przeszkód np., żeby fotograf obrobił/wyedytował Wam 800 zdjęć na wysokim poziomie, to jest kwestia tylko i wyłącznie odpowiednich umiejętności i efektywności pracy.
3. Opinie na forach.
Oczywiście, wpisów na forach nie można traktować poważnie. Każda pliszka swój ogonek chwali, czyli jeśli ktoś wydał 3k na fotografa, to prawdopodobnie będzie później racjonalizował swój wybór (czyli będzie za wszelką cenę chwalił). Mnóstwo też jest wpisów od bezpośrednio zainteresowanych podszywających się pod zadowolonego klienta.

Niezłym wyjściem jest natomiast zapisanie się do niektórych grup zrzeszających przyszłe panny młode na Facebooku. Można się tam często dowiedzieć sporo interesujących rzeczy, tym bardziej, że zapisane są tam też czasem byłe panny młode (które być może chcą trochę powspominać, ale też lubią doradzać). Grupy takie potraktowalibyśmy jednak jako “wspomaganie”, główną metodą wyboru będzie zademonstrowana przez nas wcześniej procedura.
4. Doświadczenie fotografa.
Jest ważne, ale ważniejsze są umiejętności i talent. I znowu mamy tu na myśli nie tylko umiejętności czysto fotograficzne, artystyczne, ale też podejście do drugiego człowieka, uśmiech, to czy dobrze się czujemy w jego towarzystwie.
5. Specjalizacja w fotografii ślubnej.
Z pewnością pomaga, ale nie może być kryterium podstawowym. Szczególnie na niższym i średnim poziomie, ważniejsze jest czy ktoś wykonuje reportaże (jakiekolwiek, związane z fotografowaniem ludzi) lub specjalizuje się w zdjęciach ludzi. Na pewno fotografia krajobrazowa ma zastosowanie w fotografii ślubnej, jednak najważniejsze jest to, czy ktoś radzi sobie z fotografowaniem akcji lub czy potrafi zrobić ładne, schlebiające zdjęcie ludziom.
6. Miejsce zamieszkania fotografa.
Jeśli chcecie możliwie najtańszego fotografa, to musicie brać pod uwagę czy fotograf jest z Waszego regionu, czy z innej części Polski. Jeśli fotograf dojeżdża z innego miasta, to musimy się liczyć z kosztami, przy 150 km odległości i noclegu w niezbyt drogim hotelu, jest to zwykle nie mniej niż 400 pln dodatkowych kosztów (i to wtedy, kiedy zdjęcia robi jeden fotograf). Często ta kwota ulega co najmniej podwojeniu.

Jeśli jednak wybieracie dobrego fotografa i macie budżet ok. 3500 pln, warto przemyśleć skorzystanie z usług z fotografa przyjezdnego, jeśli jego portfolio Wam wybitnie przypadło do gustu. Owszem, jeśli mieszkacie w dużym mieście, to jest bardzo prawdopodobne, że przy odpowiednim wysiłku znajdziecie fotografa o podobnych umiejętnościach, bez konieczności płacenia przyjezdnemu za dojazd i nocleg. Czasem jednak warto dołożyć kilkaset złotych i mieć dokładnie tego fotografa, na jakiego mamy ochotę! Tym bardziej, że dla większości profesjonalistów nie jest żadnym problemem przyjazd np. 200 km, podobnie jak nie będzie problemem fotografowanie ślubu za granicą. Oczywiście jest różnica między ceną dojazdu 200 km, a 600 km (w dwie strony).
7. Albumy.
Oczywiście, zobaczenie albumu jest ważne, jeśli będziecie zamawiać go u swojego fotografa (a powinniście!). Możecie na żywo zobaczyć jakość produktu i sposób projektowania albumu przez fotografa. Nie ma to jednak znaczenia, jeśli wybierzecie same cyfrowe pliki lub odbitki (wtedy dobrze byłoby zobaczyć chociaż odbitki). Jeśli fotograf wprost ujawni Wam firmę, z której usług korzysta zamawiając albumy i firma ta będzie należeć do renomowanych, to również wtedy spokojnie możemy odpuścić oglądanie albumów.

Pytania do fotografa zupełnie bzdurne (podpatrzone w artykułach na portalach ślubnych i fotograficznych)
i czasem brutalne odpowiedzi:
1. Jaki masz styl fotografowania?
Odpowiedź: nie widać na zdjęciach?
2. Ile sprzętu bierze fotograf ze sobą?
Odpowiedź: tyle, ile potrzeba do prawidłowego wykonania zlecenia. Ilość sprzętu nie decyduje o tym, że fotograf jest np. zbyt widoczny w kościele.
3. Ile zdjęć robisz na przeciętnym ślubie?
Odpowiedź: np. 3000. Jakie to ma znaczenie? Liczy się jakość wybranych i oddanych zdjęć.

Pytania, które warto zadać, a które pomogą w wyborze odpowiedniego fotografa (niebawem pojawi się osobny wpis o pytaniach, które trzeba zadać fotografowi, którego już wybraliśmy).
1. Czy fotograf ma wolny termin w dniu naszego ślubu?
2. Jak długo trzeba czekać na album?
3. Kiedy będziemy mogli zobaczyć zdjęcia?
Wbrew pozorom, pytanie nr 2 dotyczy czego innego. Na album można czasem poczekać, ale zdjęcia chcielibyśmy widzieć możliwie jak najszybciej.
4. Czy fotograf będzie robił zdjęcia osobiście? To bardzo ważne. Czasem możemy trafić na duet lub kilkuosobowy zespół, wtedy oczywiście też warto wiedzieć kto konkretnie będzie robił zdjęcia, ale to pytanie jest o wiele ważniejsze w przypadku firm wynajmujących tzw. operatorów lustrzanek (ma to miejsce zarówno w przypadku fotografii jak i filmowania) – są to osoby, których jakości usług nie możemy być pewni, ich odpowiedzialność jest praktycznie zerowa! Wynajmowani są często za kwoty rzędu kilkuset złotych, dla wielu amatorów to jest świetny dodatek do domowego budżetu, ale Wam jako parze chyba zależy przede wszystkim na jakości i pewności wykonania usługi. Piszemy o tym jeszcze niżej.
5. Czy to jedyny ślub wykonywany przez fotografa danego dnia? Może się zdarzyć, że fotograf zmieścił np. 2-3 śluby. Czy wpłynie to na jakość jego usług? Różnie bywa, ale jeśli ma to być języczkiem u wagi przy wyborze wśród równorzędnych fotografów, to chyba warto zapytać.
6. Dla niektórych z Was może być ważne to, jak się fotograf ubiera na ślub.
7. Jeśli fotograf nie ma referencji od klientów na stronie internetowej, warto o nie zapytać!
8. Czy fotograf ma zapasowy sprzęt, w razie niespodziewanych awarii?
9. Pytanie o legitymację uprawniającą do fotografowania uroczystości w kościołach.
10. Warto wreszcie zadać pytanie o ogólne doświadczenie fotografa (ilość ślubów, itd.), jego pomysły na Wasz ślub. Czasem można się dowiedzieć ciekawych rzeczy: np. fotograf może mieć doświadczenie z fotografowania tańca towarzyskiego, co może kapitalnie sprawdzić się podczas fotografowania Waszego pierwszego tańca!
11. I wiele innych pytań.

Bardzo ważne!

Z każdym rokiem przybywa firm, w których kilka osób zajmuje się fotografią ślubną. Należy odróżnić fuzje stworzone przez najlepszych profesjonalistów (w celu wzmocnienia “siły rażenia” na wymagającym, konkurencyjnym rynku fotografii ślubnej) od firm zatrudniających tzw. operatorów, czyli ludzi posiadających lustrzankę. Oczywiście, wśród nich także są ludzie poważnie zainteresowani fotografią, często mający chwilę słabości, błądzący itp., ale generalnie jeśli zależy Wam na wysokiej jakości świadczonej usługi (mamy na myśli co najmniej średni poziom), to nie idźcie tą drogą! Nie zatrudniajcie przypadkowych ludzi, którzy nie ponoszą de facto żadnej odpowiedzialności za fotografowanie najważniejszego dnia w Waszym życiu.

Często spotkacie się z niesłychanie korzystną ofertą, bardzo niską ceną – poniżej 1500 pln. Uwierzcie nam, żaden fotograf na choćby średnim poziomie nie fotografuje za taką kwotę. Więcej na ten temat w osobnym poście pod koniec przyszłego tygodnia.

Niska cena + bardzo dużo zdjęć w ofercie = loteria. Raz na jakiś czas można usłyszeć pozytywną opinię na temat kogoś, kto fotografuje za dolną stawkę. To się ma prawo zdarzyć, w końcu każdy z nas kiedyś zaczynał, a trudno na początku fotograficznej drogi żądać od klienta kwot, które biorą doświadczeni profesjonaliści. Wiem, że niespecjalnie Wam zależy, żeby fotograf miał działalność gospodarczą, ale jeśli Wasz budżet na fotografa jest naprawdę “krótki”, bądźcie świadomi ryzyka, jakim jest zatrudnienie kogoś za kwotę rzędu 500-1000 pln. Ryzyko jest duże. Często osoba ta ma nieodpowiedni sprzęt, brak zapasowego aparatu (jeśli główny aparat “padnie”, co się zdarza częściej niż się wydaje, ten ktoś nie ma czym dokończyć zlecenia). Jeśli zdecydujecie się na kogoś bardzo taniego, sprawdźcie czy ma on zapasowy sprzęt. Jakość zdjęć też jest zdecydowanie ważniejsza od tego, że dostajecie w ofercie wszystkie zdjęcia.

Pamiętajcie, żeby koniecznie podpisać umowę. Jeśli fotografowi nie zależy na podpisaniu umowy, to prawdopodobnie nie zależy mu na zabezpieczeniu Waszych interesów!
Jesteśmy też sceptyczni, jeśli chodzi  o oferty typu 2w1. Oczywiście, jeśli fotograf i kamerzysta są z jednej firmy, to koszty muszą być mniejsze, ale poruszajmy się w granicach rozsądku. Kwota 2500 zł za taką usługę oznacza, że ani fotograf, ani kamerzysta nie należą nawet do średniej półki w swej kategorii, (nawet uwzględniając niższą cenę, ze względu na wspólną firmę).

Jak widzicie, na selekcję i poszukiwania właściwego fotografa ślubnego trzeba poświęcić trochę czasu, ale z całą pewnością na ten najważniejszy dzień w życiu taki wysiłek się opłaci. Życzymy Wam gorąco jak najlepszych wyborów i samych udanych ślubów!

Wpis na temat niebezpieczeństw związanych ze zbyt tanimi, budżetowymi rozwiązaniami.

no comments
komentarz

Your email is never published or shared. Required fields are marked *